sobota, 18 lutego 2012

Rozdział 5

HARRY ! 
 Dziś Walentynki .. Tak właściwie to nie wiem,co mam robić.. Fajnie byłoby spędzić je z Alice.
Dopiero teraz odczuwam jej brak.Nie chcę do niej dzwonić zbyt często,nie chcę się jej narzucać.
Chyba spędzę je sam w domu.Bo co innego mam robić?
- HARRY ! - fajnie,jeszcze Louise się na mnie drze.
- Co znowu? - spytałem.
- Nie udawaj chodź tu Amorze!
O co mu znowu chodzić? jaki 'amorze' ? Temu Lou już całkiem bije!
- Dostałeś walentynkę - powiedział Lou z tym swoim uśmieszkiem i dał mi list na którym było pełno różowych i czerwonych serduszek.
- Lou jaja sobie ze mnie robisz? - spytałem go.Lou zawsze na Walentynki wysyłał nam głupie rzeczy,ale tym razem wyglądał poważnie i powiedział 'Nie' .
 Poszedłem do pokoju i postanowiłem otworzyć tajemniczą kopertę. Ledwie co ją otworzyłem i z ciekawością zacząłem czytać różowy druk :
                         Drogi Harry.
    Dziś są walentynki i postanowiłam że napiszę do Ciebie,w końcu kiedyś się przyjaźniliśmy..
    Bardzo mi Ciebie brakuje i tęsknię za Tobą.Chciałabym Cię znowu zobaczyć.Ciekawe,czy masz
    już jakąś dziewczynę.. Oby nie.Codziennie o Tobie myślę.Mam nadzieję,że za niedługo się spotkamy Harry. Pozdrawiam.. Pewna Przyjaciółka.
 Czytałem ten list parę razy i myślę,że to napisała Alice.Bo w końcu kto jak nie ona? 
Wszystko się zgadza,ale nie mogę być pewny w 100 %.  eh,super teraz będę o ty ciągle myślał.
Przyszedł mi sms.Może od Alice.Zobaczę. ' Hej Harry. Może masz dzisiaj czas  i spotkalibyśmy się? : ) '
sms był od Georgi. W sumie czemu mam się z nią nie spotkać ? Jest ładna i w dodatku ma super charakter. Odpisałem jej 'okej, jak chcesz to przyjdź ' . Odpowiedzi jednak nie było,ale nie musiałem czekać długo bo już po 20 minutach dzwonek u drzwi zadzwonił i widziałem Georgię i jej śliczne blond loki.Była ubrana w biało czarną sukienkę w paski.Wyglądała ślicznie.
- Hej.Nie spodziewałem się,że jednak przyjdziesz.-powiedziałem.
- A nie robię problemu ?
- Jasne,że nie.Czekaj może gdzieś pójdziemy? Na co masz ochotę ?
- Nie wiem,może do kina? Jeśli masz ochotę?
- Ok.Dobry pomysł.
W kinie było fantastycznie.Cały czas śmialiśmy się i wygłupialiśmy.Nie znałem Georgii od tej strony.
Była super.Po kinie poszliśmy na spacer.Usiedliśmy na murku od fontanny i zaczęliśmy się chlapać wodą.
Georgia nagle zachwiała się i już miała wpaść do wody kiedy w ostatniej chwili złapałem ją.Ona uśmiechnęła się i wepchnęła mnie do wody.Woda była lodowata.Po 'kąpieli' w fontannie poszedłem odprowadzić Geo.
Kiedy już ją odprowadziłem postanowiłem pójść do domu.Nie musiałem długo czekać na przygodę.Tuż za rogiem zobaczyłem zapłakaną Alice.
- Alice? Co ty tu robisz? - byłem całkowicie zdziwiony.
-Może Ty mi powiesz co z nią robiłeś ?
- Wybacz Alice,ale chyba chciałaś zerwać ze mną kontakt? Zresztą to moje życie,nie jesteśmy razem i nigdy nie byliśmy.
- Więc mnie nie kochasz,tak?
- Ja już Cię nie rozumiem - nie mam ochoty z nią gadać.Też mi się uczepiła.. Ale.. Teraz jak tak myślę to chyba się zakochałem.Problem w tym,że nie w Alice,tylko w Georgi,ale nie chcę mówić o tym Alice. - dziewczyno,przestań mnie śledzić!
-Nie śledzę.Przyjechałam tu na parę dni.Myślałam,że może się dziś spotkamy,ale widzę,że szybko o mnie zapomniałeś i zamieniłeś mnie na nią.
- Daj mi spokój.
Pobiegłem do domu.Czego ona ode mnie chce ?!

4 komentarze:

  1. Ciekawie się czyta :-D. Czekam na następne rozdziały!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wciągające. Przeczytałam wszystko za jednym razem. : > Ciekawe, co będzie dalej. :)
    Zapraszam do siebie. http://1d-illbeyourreasontolife.blog.onet.pl/ <3

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam na dalsza czesc! :D a ogólnie to fajny blog :D wpadnij do mnie :* obserwuj, jeśli blog Ci się podoba :D masz twittera? followujemy? https://twitter.com/viktoriapoland

    OdpowiedzUsuń